W atmosferze zadumy i modlitwy, pod czystym, rozświetlonym blaskiem księżyca niebem około 800 osób wzięło udział w tradycyjnej drodze
krzyżowej, która przeszła ulicami naszego miasta.
Każdego roku krzyż Chrystusa pojawia się w nowych miejscach. Tym razem wyszliśmy z kościoła św. Antoniego i przeszliśmy ulicami: Kościelną,
Stare Miasto, Słowiańską, Piastowską, drogą osiedlową na os. Korczaka, Mickiewicza, Willową i zakończenie w kościele św. Rozalii.
Panie Jezu prawie dwa tysiące lat temu spotkałeś na swojej drodze różnych ludzi. W scenerii naszej suskiej drogi krzyżowej spotkałeś wielu,
którzy Ci współczuli, cierpieli razem z Tobą, pomogli nieść ciężki krzyż. Inni przechodzili obojętnie, albo stali zdziwieni dopalając
papierosa. Było kilka osób, których wcale nie zainteresowałeś cierpieniem. A w mieście panował jakiś przedziwny spokój i cisza. W oknach
ciemno, ale oni tam byli, za dyskretnie uchyloną firanką. Panie Jezu cierpiący i dźwigający nasze grzechy - błogosław im wszystkim.
Wielkie podziękowanie składamy tym, którzy włączyli się w stronę organizacyjną nabożeństwa: Ks. Jarosławowi i Krzysztofowi, czytającym słowa
rozważań, grupie śpiewaczej, służbie liturgicznej ołtarza, harcerzom, strażakom, policji, niosącym krzyż - Chryste bądź naszą nadzieją
i zmiłuj się nad nami!