10 sierpnia 2010 roku o godzinie 22.00 po raz kolejny sprzed Sanktuarium Św. Antoniego w Suszu wyruszyła autokarowa pielgrzymka
na Jasną Górę. Z błogosławieństwem ks. Jarosława podążyliśmy do Częstochowy.
Na miejsce dotarliśmy przed godziną 6.00 zdążyliśmy odśpiewać Godzinki ku czci Najświętszej Marii Panny. Do godziny 18.00
(kiedy to przybywała kończąc pątniczy szlak - Elbląska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę, a której uczestników chcieliśmy
na Wałach Jasnej Góry powitać) mieliśmy sposobność trwania u stóp Matki Bożej.
Ten swoisty czas przeznaczaliśmy na modlitwę, Mszę św., na spowiedź, odmawianie różańca, odprawienie Drogi Krzyżowej,
odmawianie koronki do Bożego Miłosierdzia, odwiedzin kościoła św. Barbary, a nawet Dolinki Miłosierdzia. Widzieliśmy nową
sukienkę Matki Bożej i korony, które zostaną założone 4 września 2010r. Robiliśmy zakupy, posilaliśmy się w Domu Pielgrzyma.
Wytrwale czekając na "naszych" pątników byliśmy świadkami wejścia na Jasnogórskie Wały pielgrzymek diecezji ełckiej
i bielsko-żywieckiej.
Największym kolorowym, rozśpiewanym, roztańczonym, korowodem weszła kończąc sześciodniowe maszerowanie pielgrzymka krakowska.
Uczestniczyło w niej około 8 tysięcy pątników, wśród których byli Włosi, Francuzi, Słowacy i wiele innych narodowości.
Na Jasnogórskim szczycie witał ich kard. Stanisław Dziwisz.
Wreszcie doczekaliśmy się naszych bohaterów. Zmęczeni, z bąblami na nogach, a jednocześnie rozśpiewani, uskrzydleni miłością
Boga i pokonaniem własnych słabości, rozmodleni, kolejno padali na twarze witając na Jasnogórskich Wałach swą Panią
- Jasnogórską Madonnę, do której podążali wytrwale pokonując 16. dniowy szlak. Grupa Adalbertus Prabuty Susz wchodziła na Wały
na boso - chcąc przez to podkreślić, że jest to dla nich "Ziemia Święta".
Na końcu pątniczej wędrówki czekała na nich Maryja, która chce błogosławić swym umiłowanym dzieciom. Msza w Kaplicy Cudownego
obrazu (nie każda z pielgrzymek ma takie szczęście - bo częściej Eucharystia sprawowana jest na jasnogórskich wałach)
pod przewodnictwem bpa Jana Styrny była uwieńczeniem pielgrzymki. W homilii opartej na ewangelii św. Jana 2, 1-11
(Pierwszy znak w Kanie Galilejskiej) ks. Biskup mówił m.in. o tym, że Maryja przyczyniła się do tego, że uczniowie uwierzyli
w Jezusa. Jezus jest źródłem miłości, a nam trzeba sięgać do źródła i w to źródło uwierzyć. Trzeba, by nasza wiara wzrastała
tak jak wiara apostołów. Niech pomaga nam w tym Maryja "Nie bójcie się zaufać Maryi, ona nigdy nas nie zawiedzie".
Jasnogórska Pani dziękujemy za to, że jesteś nie tylko na Jasnej Górze, nie tylko w swych wizerunkach i sanktuariach na całym
świecie, ale za to, że jesteś w naszych sercach i opiekujesz się nami "...teraz i w godzinę śmierci naszej".