16 marca 2008 - Droga Krzyżowa
O godz. 20.00 w Kościele św. Antoniego zgromadzili się wierni obu suskich parafii. Rozpoczęła się Droga Krzyżowa ulicami naszego miasta:
Kościelna, Stary Rynek, Słowiańska, Piastowska, Mickiewicza, Willowa i zakończenie w kościele św. Rozalii.
Pan Bóg był dla nas łaskawy dając piękną pogodę. Zgromadziła się liczna grupa wiernych ok. tysiąca. Dzięki hojności rodziców dzieci, które w tym roku przyjmą I Komunię św.,
korzystaliśmy z nowo zakupionego sprzętu nagłaśniającego i dzięki temu wszyscy aktywnie mogli uczestniczyć w śpiewie i rozważaniach (Bóg zapłać Rodzicom).
Przemyślenia nad poszczególnymi stacjami przygotował Ks. Marek Radomski, a czytali je przedstawiciele obu parafii. Krzyż nieśli przedstawiciele poszczególnych
grup społecznych. O prowadzenie całości, modlitwę i śpiew zatroszczył się Ks. Waldemar Prange. Modlitwę kończącą i błogosławieństwa na zakończenie udzielił
Ks. Kanonik Mieczysław Adamczyk.
Bóg zapłać wszystkim, którzy zechcieli tego dnia spotkać się z cierpiącym za nas Chrystusem.
Drogę Krzyżową poprzedziła modlitwa ks. Dziekana, którą cytujemy dla chwili refleksji i zadumy abyśmy umieli określić nasze miejsce w obliczu cierpiącego Chrystusa:
***
Panie Jezu, Ty dzisiaj wjechałeś tryumfalnie do Jerozolimy. Tłumy zgromadzonych ludzi ścieląc płaszcze na drodze machały gałązkami palm.
Wołali:
Hosanna Synowi Dawida!
Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!
Hosanna na wysokościach!
Ten sam tłum kilka dni później wydaje na Ciebie wyrok krzycząc:
Ukrzyżuj Go.
Krew Jego na nas i na dzieci nasze.
Na krzyż z Nim.
Przychodzimy dzisiejszego wieczoru, aby razem z Tobą przejść drogę cierpienia, bólu i męki.
Spotkasz Panie na tej drodze mieszkańców naszych Suskich parafii:
- tych, którzy idą w milczeniu za Tobą czując i rozumiejąc ogrom cierpienia,
- ale i tych, którzy pozostają w swoich zamkniętych mieszkaniach, drażnią ich słowa modlitwy, śpiew, zamykają szczelnie okna, bo Ty przeszkodzisz im w oglądaniu telewizji
spotkasz:
- matki i ojców rodzin, dzieci i młodzież
- ludzi starszych z pogodnym uśmiechem na twarzy i tych, którzy cierpią w chorobie
- matki samotnie wychowujące dzieci i dzieci z rodzin rozbitych
spotkasz:
- tych, którzy codziennie upadają w grzechach pijaństwa, narkomanii, rozpusty
- mówiących, że Ciebie kochają, ale tak naprawdę nie zależy im na Tobie
- ludzi obnażających swoją kobiecą, lub męską godność i płciowość
- gapiów, którzy stojąc z papierosem w ręku nie uszanują Ciebie
- złorzeczących i przeklinających
spotkasz nas:
- słabych i grzesznych, ale zawsze wiernych Tobie.
Może po drodze ktoś się odnajdzie, tak jak Szymon z Cyreny.
Może ktoś obetrze Ci twarz chustą jak św. Weronika, lub zapłacze nad sobą i swoim życiem.
Może ktoś ponownie upadnie, aby powstać i iść za Tobą.
Pozwól Panie zrozumieć, że w tym ciężkim krzyżu dźwigasz nasze grzechy.
Idąc dzisiaj za Tobą chcemy okazać Ci wierność i oddanie. Chcemy modlić się o umocnienie naszej wiary a dla słabych i upadających w grzechach o łaskę nawrócenia.
Przyjmij Panie Jezu naszą obecność i modlitwę. Amen
***